Korzystanie z chat-roomów i programów typu Instant Messenger

Prawdopodobnie często masz do czynienia z taką sytuacją: z głośnika komputera wydobywa się dźwięk, na ekranie monitora zostaje wyświetlone okno z wiadomością tekstową, a Twoje dziecko siada przed klawiaturą i zaczyna pisać. Co ono właściwie robi? Korzysta z komunikatora internetowego, czyli robi to, czemu oddają się wszyscy w dzisiejszych czasach.

Dzięki komunikatorom przyjaciele i znajomi mogą wymieniać ze sobą informacje w trybie online tak szybko, jak tylko potrafią pisać na klawiaturze. Aby można było korzystać z komunikatora internetowego, wymagane jest zainstalowanie w komputerze jednego z darmowych programów – np. Gadu-Gadu, Tlen, AOL Instant Messenger (AIM), czy Yahoo Instant Messenger. Następnie należy wybrać pseudonim, np. „kalafior123”. Potem wystarczy tylko dodać pseudonimy swoich znajomych do listy kontaktów używanego programu. Ta lista działa tak jak książka adresowa w programie pocztowym czy telefonie.

Po otwarciu komunikatora widać, które osoby z listy kontaktów są online. Aby porozmawiać przez komunikator ze znajomymi, wystarczy kliknąć na jego pseudonim na liście, wpisać wiadomość (przyjęło się nie zważać na poprawność językową), a następnie kliknąć przycisk wysyłania. Tekst zostanie wyświetlony na ekranie monitora adresata znacznie szybciej niż miałoby to miejsce w przypadku przesłania wiadomości e-mail. Od tej chwili można się wymieniać wiadomościami w czasie rzeczywistym. Większość komunikatorów pozwala też na rozmowy wideo przy użyciu kamer internetowych.

Niezwykle wygodne korzystanie z komunikatorów wiąże się też z pewnymi zagrożeniami bezpieczeństwa. Jeśli zamierzasz dołączyć do wspólnoty osób korzystających z komunikatorów internetowych lub już do niej należysz, musisz poznać kilka potencjalnych zagrożeń i przekazać odpowiednie informacje swoim dzieciom:

Niepożądane wiadomości: Liczba niechcianych wiadomości (ang. spim) rozsyłanych przez komunikatory internetowe stale wzrasta. Są to reklamy, które zawierają często nieodpowiednie treści (np. zdjęcia pornograficzne) pojawiające się nagle na ekranie monitora. Czasem wiadomość wygląda tak, jakby została wysłana na przykład przez bank lub była związana z konkursem, ale tak naprawdę pochodzi od przestępców, którzy próbują wyłudzić Twoje dane osobowe lub informacje finansowe.

Robaki, wirusy, konie trojańskie: Tak jak poczta e-mail, komunikatory internetowe również mogą zostać zainfekowane złośliwym oprogramowaniem. Jeśli tak się zdarzy, zainfekowane wiadomości będą bez wiedzy użytkownika wysyłane do osób z listy kontaktów. Takie wirusy mogą bardzo spowolnić działanie komunikatora, uszkodzić dane przechowywane na dysku lub nawet przejąć kontrolę nad komputerem, tak aby mógł on zostać użyty do ataków hakerów lub do innych nielegalnych działań.

Pedofile: Dzieci to największa grupa zwolenników komunikatorów internetowych. Według raportu z 2005 r. opublikowanego przez organizację Pew Internet & American Life Project z komunikatorów korzysta aż 75% amerykańskich nastolatków. Rozmowa przez komunikator ma charakter bardzo osobisty — rozmawiają ze sobą tylko dwie osoby — a to, że można po prostu zamknąć okno komunikatora, tak jakby rozmowy nigdy nie było, przyciąga pedofilów.